Ja kiedyś z tym walczyłem, ale w końcu dałem sobie spokój i postawiłem na dwóch pecetach serwery FTP (Filezilla dokładnie). Pewnie nie tak wygodne jak Samba, ale nie mam nerwów do konfigurowania…

KIlka lat temu zrobiłem podobnie i do dzisiaj tego używam. Na MorphOS FTP jest stawiany przy pomocy RC-FTPd. No i pecet, Mac i Pegasos grzebią sobie wzajemnie po partycjach. Faktycznie nie jest to może szczyt wygody ale działa zawsze i bez niespodzianek.