To wygląda jak jakaś najzwyklejsza karta dźwiękowa na USB i ani Windows ani OSX nie powinny do tego potrzebować dodatkowych sterowników. Jakikolwiek program do nagrywania i powinno się pojawić nowe źródło dźwięku.
Widzę, że MOS tak naprawdę wie co to za urządzenie i może jakby jakiegoś recordera włączyć to zobaczyłby źródło dźwięku. W dokumentacji poseidona piszą, że karty dźwiękowe są obsługiwane.